Potem usiadła z powrotem. Rosario zaczęła śpiewać piosenkę, Beatriz poprosiła o więcej chleba, a Inés nałożyła sobie na talerz.
Po raz pierwszy odkąd owdowiała, Mariana nie bała się ciszy, która zapadała po kolacji.
Wiedziałem, że następnego dnia w kuchni będą słychać głosy.