Grzmot również jej nie uratował.
Oboje po prostu spotkali się we właściwym miejscu, po latach opowiadania sobie historii, które inni próbowali ukryć.
Bo czasami to, co świat nazywa starym, bezużytecznym lub skończonym, wcale nie traci swojej wartości.
On tylko czeka, aż ktoś przypomni sobie, kim był.
I przede wszystkim, że ktoś nadal wierzy w to, kim może być.