Następnie ogłosiłam utworzenie nowego działu zajmującego się zapobieganiem oszustwom i ochroną procesów finansowych. Jego dyrektorem miał zostać Aarón, który przeszedł pełną procedurę rekrutacyjną i został wybrany ze względu na swoje doświadczenie oraz kompetencje.

Kiedy wywołałam go na scenę, Daniela wstała i zaczęła klaskać. W jej oczach zobaczyłam łzy. Aarón uścisnął mi dłoń, a potem podziękował zespołowi rekrutacyjnemu za zaufanie.

Nie był to prezent ani akt zemsty. Była to zawodowa szansa, na którą zapracował.

Tymczasem w holu Mauricio oglądał transmisję na ekranach.

W pewnym momencie usłyszał nazwę grupy inwestycyjnej, która niedawno przejęła większościowy udział w jego firmie deweloperskiej. Był to nasz partner strategiczny.

Po przeprowadzeniu transakcji rozpoczęto szczegółowy audyt. Wykryto nieprawidłowości dotyczące prowizji i umów przypisywanych Mauricio, choć część działań wykonywali podlegli mu pracownicy. W związku z tym jego planowany awans został wstrzymany, a sprawa trafiła do wewnętrznego postępowania wyjaśniającego.

Mauricio zacisnął szczęki.

W jednej chwili zrozumiał, że kobieta, którą przez lata uważał za nieudacznicę, była nie tylko niezależna finansowo, ale także współpracowała z ludźmi, od których zależała przyszłość jego kariery.

Nie wymieniłam jego nazwiska ze sceny. Nie zamierzałam wykorzystywać gali charytatywnej jako miejsca publicznego sądu nad byłym mężem.

Jednak Rebeca nie potrafiła znieść upokorzenia.

Wściekła wtargnęła do holu i zaczęła domagać się rozmowy z inwestorami. Oskarżyła Aaróna o rozpowszechnianie kłamstw, a następnie próbowała przekonać zgromadzonych, że wszyscy są ofiarami nieporozumienia.

Nie zauważyła, że wśród gości znajdują się osoby, które od tygodni próbowały odzyskać przekazane jej pieniądze.

Jeden z przedsiębiorców rozpoznał ją natychmiast.

— To pani obiecała mi zwrot dziewięciuset tysięcy pesos! — powiedział głośno. — Od dwóch miesięcy nie odpowiada pani na moje wiadomości!

Kilka osób podeszło bliżej. Niektórzy wyciągnęli telefony, inni trzymali teczki z dokumentami i potwierdzeniami przelewów.

Rebeca zaczęła mówić coraz szybciej.

— To wszystko nieporozumienie! Pieniądze są w inwestycjach. Nie mogę odpowiadać za to, że niektórzy nie rozumieją, jak działa rynek!

— W takim razie proszę pokazać wyciągi bankowe — odpowiedział Aarón. — Nie zrzuty ekranu. Nie prezentacje. Rzeczywiste dokumenty potwierdzające te zyski.

Nie miała odpowiedzi.

Wtedy zrobiła coś, czego nikt się nie spodziewał.

Wskazała na Mauricio.

— To jego pomysł! To Mauricio załatwił dokumenty do kredytu! To on powiedział, że wszystko jest bezpieczne!

Mauricio spojrzał na nią z furią.

— Kłamiesz! To ty potrzebowałaś pieniędzy! Obiecywałaś, że uczynisz mnie swoim wspólnikiem!

— Bo mówiłeś, że masz dostęp do nieruchomości!

— A ty zapewniałaś, że jesteś inwestorką!

W ciągu kilku sekund zaczęli wzajemnie oskarżać się o kłamstwa. Każde z nich próbowało przerzucić odpowiedzialność na drugą osobę.

Ramiro, który dotąd stał z boku, próbował wymknąć się z holu.

Mauricio chwycił go za ramię.

— Powiedz im, tato! Powiedz im, że ty też podpisałeś dokumenty!

Ramiro gwałtownie wyrwał rękę.

— Zamknij się! Nie wiesz, co mówisz!

Beatriz patrzyła na nich szeroko otwartymi oczami. Po raz pierwszy w życiu nie potrafiła wskazać kogoś, kogo mogłaby nazwać gorszym od swojej rodziny. Ludzie, których przez lata uważała za wzór sukcesu, stali teraz przed nią i publicznie odsłaniali własne kłamstwa.

Weszłam między nich, zanim doszło do rękoczynów.

— To nie jest miejsce na rozstrzyganie tych spraw — powiedziałam spokojnie. — Dokumenty zostały przekazane odpowiednim organom. Osoby, które straciły pieniądze, otrzymają informacje o dostępnej pomocy prawnej. Każdy będzie miał możliwość przedstawić dowody i odpowiedzieć za swoje działania zgodnie z prawem.

Rebeca próbowała wyjść, ale personel ochrony poprosił ją o opuszczenie budynku i odprowadził do wyjścia. Nie zatrzymano jej bezprawnie ani nie wymierzono jej kary na miejscu.

Na zewnątrz znajdowali się funkcjonariusze zajmujący się wcześniejszymi zgłoszeniami. Po sprawdzeniu jej danych poinformowali ją o dalszych czynnościach w prowadzonych sprawach.

W kolejnych tygodniach śledztwo postępowało. Na podstawie zgromadzonych dowodów sąd wydał nakaz zatrzymania Rebeki w związku z badanym oszustwem. Mauricio i Ramiro również usłyszeli zarzuty dotyczące dokumentów, a sąd zdecydował o zastosowaniu wobec nich odpowiednich środków procesowych.

Żadne z nich nie mogło już udawać, że nic się nie wydarzyło.

Kiedy gala dobiegła końca, wyszłam do ogrodu za budynkiem. Potrzebowałam ciszy. Przez cały wieczór uśmiechałam się do gości, rozmawiałam ze studentami i dziękowałam sponsorom, ale w środku czułam ogromne zmęczenie.

Mauricio odnalazł mnie przy ścieżce prowadzącej do bocznego wejścia.

Nie wyglądał już jak człowiek, który kilka miesięcy wcześniej wyrzucił mnie z domu, przekonany, że nie mam dokąd pójść. Jego marynarka była pognieciona, krawat poluzowany, a na twarzy widniał wyraz człowieka, który dopiero teraz dostrzegł konsekwencje własnych decyzji.

— Isabel — powiedział cicho. — Musimy porozmawiać.

Odwróciłam się.

— Słucham.

Przez chwilę szukał odpowiednich słów.

— Nie wiedziałem, że masz tyle pieniędzy. Nie wiedziałem, że twoja firma jest aż tak duża. Gdybym wiedział…

Nie dokończył.

W jego głosie nie słyszałam skruchy. Słyszałam żal człowieka, który zbyt późno odkrył wartość czegoś, co wcześniej miał na wyciągnięcie ręki.

— Gdybyś wiedział, co byś zrobił? — zapytałam. — Traktowałbyś mnie lepiej? Czy po prostu bardziej uważałbyś, żeby nie stracić dostępu do moich pieniędzy?

— To niesprawiedliwe. Byliśmy małżeństwem przez prawie dziesięć lat.